środa, 25 października 2017

Jurek ma 3 lata!




































   
   
     3 lata temu urodził się Jurek i całkowicie rozwiał moje obawy, że nie dam rady podzielić miłości do Józka na 2. Tak naprawdę to nie musiałam dzielić, bo odkryłam w sobie jej zupełnie nowe pokłady.  Jurka nie da się nie kochać kiedy zwinięty w kuleczkę wtula się we mnie rano i kiedy obejmuje mnie swoimi małymi rączkami gdy nachylam się, żeby dać mu buziaka na dobranoc. Całuje bolące miejsce za każdym razem gdy się uderzę i głaszcze po brodzie gdy zapinam mu sweterek. Jurek uwielbia głaskanie. Milion razy dziennie pakuje się do mnie na kolana żeby się poprzytulać, a ja bardzo chciałabym zatrzymać wtedy czas.
Cieszę się i martwię jednocześnie. Rozbawia mnie, kiedy ubiera prawy but na lewą nogę, lewy na prawą i bluzę z kapturem tył na przód. Boję się jego silnej potrzeby niezależności, która sprawia, że staje się coraz bardziej dorosły, i że z każdym dniem będzie go dla mnie coraz mniej.
Zatrzymać czasu nie dam rady, ale mogę wypełnić go dobrymi wspomnieniami, miłością w domu, turlaniem się po podłodze, podrzutami aż pod sufit, skakaniem po łóżku, chowaniem za zasłoną, piknikiem na dywanie i rozmowami przy kąpieli.
Od trzech lat kocham każdą chwilę z Jurkiem i za to bardzo, bardzo mu dziękuję!

5 komentarzy: