czwartek, 9 czerwca 2016

Lato! Czas podarować pupie odrobinę luksusu.













   























       Pupa to narząd zupełnie niedoceniany przez większą część roku. Dopiero latem robi się o nią trochę więcej krzyku. Panie ku uciesze panów odsłaniają mały rąbek tajemnicy i rezygnują z długich, ciepłych swetrów i futerek, bo lato to czas jasnych i cienkich materiałów, które potrafią pupę ładnie lub mniej ładnie wyeksponować. Czasem przez długie miesiące ćwiczymy, smarujemy, masujemy pupę, żeby wyglądała pięknie i atrakcyjnie, ale zdarza się, że z różnych względów nam to nie wychodzi. Warto wtedy pamiętać, że nasza pupa wcale nie jest największa na świecie, bo ta należy do niedźwiedzia polarnego, który z powodu rozmiarów swojej pupy wcale nie popada w kompleksy. Dla odmiany dzieciom zakłada się szczelne majteczki, żeby ich mała pupa nie natknęła się na wzrok kogoś, kto mógłby ten obraz wykorzystać do niecnych celów.
Ale kiedy nikt nie widzi można pupie podarować odrobinę luksusu, np. zanurzyć ją w chłodnej wodzie, żeby sobie odetchnęła bąbelkami. Kedy niechcący bąbelki pojawiają się w towarzystwie, mówimy przepraszam, rumienimy się, albo składamy na kogoś innego. Okazuje się, że u śledzi jest zupełnie odwrotnie. Znajomi śledzia wręcz wysłuchują jego bąbelków, które służą do porozumiewania się.        
Latem można też położyć się do góry pupą i przykryć ją lekkim, pachnącym prześcieradłem zamiast przygniatać ciężką pierzyną.
Można nią pokręcić w rytm ulubionej piosenki w celu przyciągnięcia partnera na całe życie lub tylko na troszkę, tak jak to robią pająki, z tym, że u pająków wywijają samce. Tymczasem u ludzi jeśli samiec chce zaimponowac samicy zabiera ją np. do lunaparku i kręci się na diabelskim młynie świecąc oczami, ale pupę zaciskając.
Do czego jeszcze może słuzyć pupa? Jak to jest w przyrodzie? Wielu ciekawych rzeczy o tym fascynującym narządzie dowiedzieliśmy się z naprawdę wyjatkowej książki "Pupy, ogonki i kuperki".

3 komentarze: