poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Co by było, gdyby...




    
 Co by było, gdybym raz dała rękę Cygance, jednej z wielu, kręcących się w spódnicach typu maxi po mojej dzielnicy?
Tych wypowiadających zdania w zupełnie niezrozumiałym dla mnie języku, które brzmią jak tajemnicze zaklęcia... machających długimi, błyszczącymi warkoczami jak czarodziejskimi różdżkami i wpatrujących się w odbijające światło słoneczne szyby samochodów jak w szklaną kulę? 
Co by było, gdyby mi powiedziała, że będę żyła długo i szczęśliwie? 
Co by było, gdybym się dowiedziała, że jutro umrę? 
Gdyby linie papilarne na mojej dłoni okazały się długie, proste i wyraźne tak jak miałoby wyglądać moje życie, pewnie poszłabym to uczcić. Kupiłabym sobie ładną sukienkę i zaszłabym do cukierni po tort. Potem ogłosiłabym dobre wieści światu na facebooku i poszła spać. Przede mną jeszcze długa droga, na razie nic nie muszę, choć przecież mogę wszystko. 
A jeśli jutro miałabym umrzeć? Pewnie dopiero wtedy naprawdę poczułabym życie.  Zniknęłyby wszystkie pokusy, żądze i bezustanne pragnienia, które po zaspokojeniu zamiast szczęścia wywołują uczucie pustki. Pewnie nie odebrałabym telefonu, nie uruchomiła Internetu, żeby żyć życiem innych zamiast własnym. Wyłączyłabym emocje płynące z wiadomości w telewizji, które zagłuszają moje własne uczucia. Pozbyłabym się iluzji, że status społeczny, władza czy pieniądze mogą uszczęśliwić. Przestałabym się spieszyć. 
Bez względu na to ile czasu mi jeszcze zostało chcę spędzić każdy mój dzień  tak, jakby był ostatnim.
      Wiosna to nie tylko pora roku. To stan ducha. Pachnące powietrze,  kwitnące drzewa...wszystko motywuje nas, by żyć.  Ale jeśli potrzebujecie jeszcze większej motywacji, przeczytajcie „Dzień, w którym nauczyłem się żyć” Laurenta Gounella, albo… zapytajcie Cygankę… 


4 komentarze:

  1. O takim życiu, żeby spędzać każdy dzień, jak by był ostatnim świetnie pisała Joanna Sałyga w "Chustce". Ale Wuszka świetnie skomentowała Twój wywód:) Nic dodać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie nadrobić!Mam wrażenie, że czasami zapominam, że mam dobre życie i dużo szczęścia, ale tak czasami zapomina chyba każdy... Rzadko sięgam po tego typu książki, a one naprawdę pomagają zrozumieć wiele rzeczy i od czasu do czasu po prostu warto:)...i dziękuję...

      Usuń