poniedziałek, 26 października 2015

Pierwsze urodziny Jerzyka, czyli ile zostało bobasa w bobasie














































      Kiedy w sobotę Jurek obudził się z porannej drzemki Józek podbiegł do niego i zawołał: „Dzień dobry, bobasie!”.  Bobas uśmiechnął się, zszedł z łóżka i twardo stanął na dwóch nogach. Chwilę później chwiejnym krokiem ruszył w stronę moich wyciągniętych ramion. Wtulił się we mnie, a ja całując jego zaspane oczy czułam wciąż jeszcze bobasowy zapach. 
Ten zapach potrafi czynić cuda. Ukoi skołatane nerwy dużo lepiej niż Relanium.  To zapach niewinności, łagodności, lekkości… tego wszystkiego  co chciałoby się poczuć w sobie. Na jak długo jeszcze go wystarczy? Co zrobię kiedy zniknie? Kiedy Jurek stanie się chłopcem, kiedy nie będzie już chciał wskakiwać mi na ręce i odchyli głowę przed moim pocałunkiem? Wiem, że ten moment wkrótce nadejdzie. Wiem to, bo właśnie minął rok od kiedy jesteśmy razem. 
    Przygotowaliśmy przyjęcie. Chciałam, żeby ten dzień był wyjątkowy.  Wyprasowałam ubranka dla chłopaków, czego nie robię już od wielu miesięcy, upiekłam ciasto. Robiąc dekoracje myślałam, że schowam je później razem ze zdjęciami na pamiątkę i kiedyś dam Jerzykowi w prezencie. Może będzie wtedy przechodził trudny okres dorastania, może będzie się buntował przeciwko wszystkiemu i głośno krzyczał o swojej niezależności. Wyjmę wtedy to stare, zakurzone pudełko, a kiedy Jurek je otworzy zobaczy jak bardzo się starałam, jaki jest dla mnie ważny. Może przyjdzie się przytulić prosto w moje zawsze wyciągnięte do niego ramiona. 
Pomyśli o tym, że dobrze jest mieć przyjaciół, z którymi można dzielić takie ważne chwile, którzy nas nie zawiodą i będą z nami. 
     To był cudowny dzień z muzyką, wielkim tortem od cioci Marty, ciasteczkami, które chrupały w ustach i pod stopami. A kiedy goście wyszli i gwar ucichł położyłam się obok Jurka i zastanawiając się ile wciąż jest  bobasa w bobasie, powąchałam to, co jeszcze zostało.

9 komentarzy:

  1. Witam. Nominowałam Cię u siebie na blogu do "Liebster Blog Award 2015". Zapraszam do zabawy. Pytania znajdziesz na moim blogu - matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziecko rośnie, a my stoimy w miejscu i dochodzi do nas te przerażenie ,,że to już" jak ten czas płynie nie ubłagalnie, pod wieloma względami niestety.
    Życzę Jurkowi kolejnych wspaniałych lat, a Tobie zawsze otwartych ramion :)
    Pozdrawiam
    matkapolka89

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękujemy!!!:) Z Jurkiem w siódmym miesiącu musiałam przez jakiś czas leżeć w łóżku. Wtedy byłam naprawdę przerażona, ale jak widać wszystko potoczyło się dobrze. Wam też tego zyczę i dużo, duuużo spokoju!

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia, cudna impreza, synek pewnie mega zadowolony:) Macie świetnie urządzony salon zakochałam się w tapecie - proszę co to za firma, kolekcja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Tapetę kupiłam w sklepie internetowym Design for Delight parę lat temu. Niestety juz nie ma tego sklepu, a wielka szkoda, bo oni mieli cudne, oryginalne tapety vintage. Ale ostatnio się natknęłam na coś też świetnego, tylko muszę sobie przypomnieć...

      Usuń
    2. http://www.svenskttenn.se/en-us/products/0253/tapeter.aspx Tu są przepiękne, ale aż boję się przeliczać na złotówki:)

      Usuń
  4. wzruszasz mnie babo, czy wolno tak przed piątkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co robić... taki dzień, że nie dało się inaczej...:)
      Miłego weekendu!!!

      Usuń