czwartek, 23 lipca 2015

Wielki bałagan












































   

       Uwielbiam dziecięce rączki i stópki. Kocham kiedy te małe łapki obejmują mój kark, albo kiedy głaszcząc mnie po twarzy odkrywają poszczególne jej części.
Czasami podczas tych pieszczot zdarzy się lekki  nokaut - palec w oku albo wyrwane włosy. Wtedy spoglądam tym drugim okiem, które akurat nie łzawi na mojego winowajcę, jak zdezorientowany ogląda zdobycz na swojej rączce i już ból przechodzi.
      Małe stópki Józia i Jurka średnio całuję jakiś milion razy dziennie i nie mogę się nadziwić jak szybko rosną. Dlatego zapamiętale od narodzin chłopaków robię odciski ich rączek i nóżek, używając do tego głównie farb.
 Jest bałagan, jest zabawa, są niepowtarzalne obrazki na pustą ścianę. 

2 komentarze:

  1. Twoje zdjęcia, Lidku to uczta subtelności, piękna, ciepła i elegancji. Twoje teksty są tak naturalne i bezpretensjonalne. lubię mh!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Twoje komentarze sprawiają, że serce bije szybciej:) Dziękuję!

      Usuń