czwartek, 14 maja 2015

Ommm










         Mnisi, którzy wiodą spokojne, powolne życie, latami dążą do osiągnięcia nirwany, do absolutnego wyłączenia. 
        A jak ma wyłączyć się matka małych dzieci, której każdy dzień przypomina bieg "na setkę"? Świętego spokoju matka nie zazna jeśli go sobie nie wywalczy, a walczyć powinna najpierw sama ze sobą. Nawet kiedy trwa chwila przerwy, kiedy można zamknąć oczy i poleżeć , często natrętnie jak mantra powtarzają się w głowie  słowa:  ”pranie, prasowanie, zmywanie, pranie, prasowanie, zmywanie…” 
Nie wstawaj, oddychaj, to też jest zajęcie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz