sobota, 30 maja 2015

Jagoda









        Macie kogoś takiego, na kogo przyjazd zawsze bardzo czekacie i jest Wam smutno gdy wyjeżdża? Kogoś, kto wpada raz na pół roku, ale najchętniej by z Wami zamieszkał? Kogoś, przed kim niczego nie trzeba udawać, bo nawet się nie da, bo ten ktoś za dobrze Was zna? 
To taki gość specjalny, na wizytę którego nie trzeba specjalnie sprzątać, gotować i któremu nie przeszkadza, że nie można pogadać, bo dzeci krzyczą. Kogoś kto ma taki sam poziom wrażliwości i nawet jest do Was podobny z wyglądu, choć nie jesteście rodziną?  
       Ja mam! To moja przyjaciółka Agnieszka, która zrobiła mi takie ładne zdjęcia, mimo tego, co działo się poza obiektywem:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz