wtorek, 26 maja 2015

Dzień Matki




            Tak już jestem zaprogramowana, że serce bije mi szybko jak u chomika, za to krew krąży powoli. Dlatego potrzebuję kawy. 
Nie piję jej dużo, bo wciąż karmię piersią i może dlatego jest ona dla mnie czymś wyjątkowym, czymś na co czekam każdego dnia.
          Czasem wyobrażam sobie, zwłaszcza rano, kiedy otwieram oczy, że Józek i Jurek właśnie stoją przede mną z pysznym śniadaniem i kubkiem pachnącej, smacznej kawy. Niestety Jurek nie umie jeszcze chodzić, a Józek, owszem, parzy kilkadziesiąt kaw dziennie, ale „na niby”.
           Kiedy miałam dziś swoją wytęsknioną chwilę z ulubionym kubkiem pomyślałam sobie, że wciąż na coś czekamy. Na moment narodzin dziecka, na to kiedy zacznie siadać, chodzić, kiedy pójdzie do przedszkola, szkoły…I tak upływa dzień za dniem. 
Tymczasem wokół dzieje się tyle dobrych rzeczy, których łatwo nie dostrzec, bo przysłonięte są naszymi marzeniami. Umiejętność cieszenia się chwilą jest wartością bezcenną.  
     Dlatego wszystkim kobietom, które dziś świętują życzę, żeby potrafiły dostrzec  urodę w tym co dzieje się teraz, w trwającym właśnie macierzyństwie, a wszystkim przyszłym mamom po prostu dobrej kawy.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz